Bieszczady bez 5G
Bieszczady bez 5G, czyli radni na Sesji Rady Gminy Solina przegłosowali uchwałę anty-5G. “Większe przesyły danych możemy realizować przy pomocy stacjonarnych urządzeń, niekoniecznie mobilnych” — mówi radny i inicjator protestu.
No przecież nie można się znać na wszystkim. Tak najłagodniej można uzasadnić uchwałę radnych Gminy Solina. Uchwałę, która popiera protest ponad 70 mieszkańców gminy liczącej około 5600 osób. Zapraszam do analizy wypowiedzi radnego – z pewnością wywoła u was szczery uśmiech politowania nad znajomością technologii. Choć niestety w tym wypadku dodatkowo szkodzi innym.
Obejrzycie ją od 14:05.
“Nie było prowadzonych żadnych badań na temat oddziaływania tego systemu na istoty żywe, w tym ludzi”.
W przypadku telefonii komórkowej nie ma żadnych regulacji. Wygląda na to, że postęp dużo bardziej wyprzedza legislację i my po prostu nie nadążamy z prawem za tym co się dzieje w rzeczywistości”.
I mój ulubiony:
“Większe przesyły danych możemy realizować przy pomocy stacjonarnych urządzeń, niekoniecznie mobilnych”
Można wyjaśnić go na dwa sposoby, niestety oba podkreślają błędny tok rozumowania radnego.
- Radny uważa, że z Internetu 5G można korzystać, jedynie używając smartfonów.
- Radny uważa, że każdy z mieszkańców jest podłączony do światłowodu, Internetu radiowego lub telefonicznego.
Pierwsze spojrzenie na mapki i już można zauważyć, że dla wielu mieszkańców jedyną opcją jest Internet mobilny. A odwiedzając Bieszczady w sezonie letnim można mieć spory problem z Internetem spowodowanym obciążeniem wynikającym z ilości użytkowników. W 2020 roku mimo pandemii Bieszczady odwiedziło 373,3 tys. osób. A Gmina Solina i Jezioro Solińskie to miejsca, które raczej się nie omija.








